Kasia Kozera

Papier, na którym maluję

Jasna akwarela na drewnianym blacie: kępy ciemnych świerków po lewej i w prawym dolnym rogu, reszta arkusza tonie w białej mgle.

Kiedy zaczynałam, kupowałam blok „do akwareli” w papierniczym i nie rozumiałam, dlaczego kolory schną brudne i płaskie. Papier był z celulozy.

Papier bawełniany zachowuje się zupełnie inaczej. Woda zostaje na nim dłużej, więc pigment ma czas się rozejść, a kolor po wyschnięciu jest wciąż kolorem, a nie jego bladym wspomnieniem.

Co wybieram

  • 100% bawełny — nie celuloza, to jest ta jedna rzecz, na której nie ma sensu oszczędzać,
  • 300 g/m² — cieńszy faluje pod wodą,
  • faktura chropowata — łapie pigment nierówno i to właśnie daje ten mglisty rozsyp.

Co to znaczy dla obrazu, który kupujesz

Papier bawełniany jest bezkwasowy, więc nie żółknie i nie kruszeje. Obraz, który dziś powiesisz, za trzydzieści lat będzie wyglądał tak samo — o ile nie postawisz go w słońcu.

Przeczytaj też

Papier, na którym maluję — Kasia Kozera Angel